Komentujesz wpis "armagedon"

znaczy ta-która-zaskakuje-drogowców zrzuca biały desant, a to znaczy, że niczego nowego raczej nie robię, czyyyyyli czas na wykopki. 

No, hosting chwilowo jest. Przywróciłem focie z 2012, na razie nie chce mi się więcej. 

Pierwszy, odgrzewany dziś kotlet to focia lubelskiego zaułku Hartwigów ustrzelona w Noc Kultury 2012. Chyba nawet z ręki. Fajne schody, ociekające romantycznym klimatem, czego nie widać na zdjęciu, bo jest dużo ludzi. No bo impreza jakaś tam trwała no.


no to teraz dopiero będzie! tak dawno to zdjęcie robiłem, że nawet nie pamiętam!

Jest sobie droga Lublin - Chełm i jadąc sobie któregoś, letniego wieczoru, aż się zatrzymałem i zafociłem. Widok był rewelacyjny i zdjęcie miało to pokazać... no taka "melodia mgieł nocnych" miała być, a wyszło... jak zwykle ;-)


Nooo to kolejne z wakacji. Ponieważ byliśmy na Śląsku, to przy tzw. okazji nawiedziliśmy Tatry. Poniżej widok z Kasprowego. 4h w kolejce do kolejki. Kości udowe wbiły mi się w nerki, ale było warto.


Fale. Fale z Baltic Games.


No to chyba na koniec dzisiejszej zabawy, dla odmiany, trochę morza w kolorze.

Name:

Komentarze: